niedziela, 9 sierpnia 2026

tam, gdzie po bursztyn docierali starożytni kupcy

 witam i trochę nietypowe relacje z Gdańska, niejako podsumowanie mojego przedsięwzięcia pieszej eskapady szlakiem bursztynowym przez Europę, fotki* jak zwykle mają charakter poznawczy, więc proszę nie zwracać uwagi na niedoskonałości, pozdrawiam  


odcienie zieleni w pobliżu miejskiego deptaka i widoczny gatunek inwazyjny polskich łąk, ale i Gdańsk rukolą stoi,


oraz piękna polska przyroda przed Aleksandrowem Kujawskim i rezerwat w Chłapowie,


 

wodospad w gdańskiej Oliwie, nienaturalny, bo technicznie jest zbudowany przez człowieka, 


no i niesamowity mechanizm,


 
oraz: rzeka Hubelj w Słowenii, rzymskim Castra w Ajdovščina; źródło i technika wodospadu;


ciekawostka techniczna w centrum Kłodzka; 
 
 

Historischer Eisenhammer aus dem Sensenwerk D. Kastner w Austrii i maszyneria w Italii,


a to jeszcze mniejszy wodospad na Potoku Oliwskim, ale również robi wrażenie,

 

oraz stopień wodny Bystrzycy Dusznickiej i łagodny wodospad w pobliżu oppidum Třísov, 

  

nie jest to puszcza amazońska, a oliwskie „liany”, 


 

oraz: dziewanna na trasie przez Austrię i Słowenię; 
 

miejska flora w gdańskim grodzie, jak kolorowe korale, 


dalej oliwska zieleń,
 

strażnik różanego ogrodu w Oliwie, 


   

oraz zwierzęta uchwycone w Czechach, Austrii i Polsce,


a to wyjątkowy gagatek, bowiem w sopockim grodzisku częstował się kanapkami ze szkolnych plecaków,
 

„wystawa” impresjonistów w Gdańsku Oliwie, świetne zdjęcie prawda, lecz nie mojego autorstwa,


oraz czeski las w pobliżu Hrazan, gdzie zabłądziłam i podobne malarskie wrażenie, 


myślę, że nie trzeba opisu, 


coś nadzwyczaj ciekawego w oliwskiej palmiarni,


oliwski zielony tunel, a konstrukcja podobna 


do takich jak: tunel liściasty w Czechach w kierunku Zvíkov i z Sośnie wczesnym rankiem,


różnorodność przyrody parku oliwskiego,


w tym wyjątkowej urody liście, 


morze i sopockie molo od strony Gdańska, 


oraz: wybrzeże na Sambii, na najdalej wysuniętym punkcie i nasze polskie morze; 


Morze Adriatyckie w Grado i jak z kalendarza Porto Mandracchio; 


 

Port Marynarki Wojennej na Helu i widok na Nowy Port w Gdańsku, 

            

latarnia morska w Sopocie w dwóch odsłonach, 


oraz: Prašná brána i wieża ratuszowa w stolicy Czech; zamek w Wildbergu;


również w Austrii wieża w centrum Wels, w czasach rzymskich Ovilava;
 
  

umocnienia fortu Comagenis, Arelape


i Favianis nad Dunajem;

 

w historycznym Gdańsku baszta Jacek i brama na Wyspie Spichrzów,


patyki zapewne chronią wydmy, a za czasów bursztynowych kupców wzmacniały pomosty, 


podobną rolę, spełniała kiedyś dużo większa palisada,


 

przykładem jest faktoria w Pruszczu Gdańskim i grodzisko w Sopocie,


Sopot i hotel słynny nie tylko w Polsce,


oraz widok z sopockiego deptaka, 


kolory krzeseł instalacji przestrzennej to element „Gdańskiej Plenerowej Galerii Rzeźby”,

 

oraz: recyclingowo w czeskiej Pradze i obiadowo na starożytnej via Norica w Austrii;


instalacje ekologiczne na Helu, przed Domem Morświna,


przyznaję się, lubię pudełka,


kosz do disc golfa na gdańskiej górce,


graffiti w przejściu przy targowisku na Przymorzu,  


oraz na trasie wzdłuż rzeki Wełtawy w Měchenice, 


napis i wszystko wiadomo, 


idąc na gdańską plażę, przechodzi się obok „galopującego” domu, 

 

a takie koguciska można spotkać spacerując szlakiem bursztynowym przez Czechy i Austrię, 


jeszcze element architektoniczny, oczywiście z Gdańska, figura św. Jerzego, 

* pomniejszone fotografie o podobnej tematyce, są na blogu oraz stronie internetowej, a dodaję jako przegląd ciekawostek,